Ring Południowy w Słupsku przestaje być wyłącznie inwestycją drogową. Staje się finansowym symbolem miasta – liczonym nie w kilometrach asfaltu, lecz w setkach milionów złotych i w coraz ostrzejszych pytaniach radnych. Z danych przedstawianych podczas obrad wynika, że łączny koszt budowy sięga około 215 mln zł, co czyni ring jedną z najdroższych inwestycji infrastrukturalnych w historii Słupska.
Z tej kwoty ponad 104 mln zł to środki zewnętrzne – maksymalna możliwa dotacja, jaką miasto było w stanie pozyskać. Reszta to pieniądze z budżetu Słupska.
Rok 2025 ma decydujące znaczenie dla finansowania ringu. To właśnie w tym roku miasto rozlicza 43 271 117 zł dotacji, czyli największą jednoroczną pulę środków zewnętrznych przeznaczonych na tę inwestycję.
Urzędnicy podkreślają, że środki zostaną wykorzystane w całości – co do złotówki. Ostatnia transza, wynosząca około 13,5 mln zł, dotyczy końcowego etapu robót i zostaje uruchomiona po weryfikacji dokumentów przez inżyniera kontraktu.
Łączna kwota wsparcia zewnętrznego dla ringu wynosi ponad 104 mln zł i obejmuje lata 2023–2025. W tej puli znajduje się m.in. 20 mln zł z rezerwy celowej budżetu państwa oraz ponad 84 mln zł z programu regionalnego.
Urzędnicy jasno wskazują: to maksymalny poziom dofinansowania. Każde dalsze zwiększenie kosztów inwestycji musi być pokryte już wyłącznie z dochodów własnych miasta.
Przy całkowitym koszcie sięgającym około 215 mln zł i dotacjach na poziomie 104 mln zł, ponad 110 mln zł pochodzi bezpośrednio z budżetu Słupska. Ten fakt staje się jednym z głównych punktów dyskusji wśród radnych, którzy pytają, jak duże obciążenie dla miasta oznacza ring w dłuższej perspektywie.
Odpowiedź urzędników pozostaje jednoznaczna: wkład własny miasta jest już policzony i nie da się go zmniejszyć.
Władze miasta podkreślają, że rozliczenia inwestycji odbywają się zgodnie z obowiązującymi procedurami. Faktury wystawiane przez wykonawcę są weryfikowane przez inżyniera kontraktu, a środki z dotacji uruchamiane są wyłącznie w granicach rocznych limitów.
To oznacza, że część robót bywa rozliczana etapami, a nie jednorazowo – co w praktyce przesuwa część ciężaru finansowego na kolejne lata budżetowe.
W trakcie debaty radna Renata Stec wskazuje, że ring wpisuje się w – jak to określa – „słupską tradycję niedoszacowanych inwestycji”. Zwraca uwagę na wzrost kosztów przekraczający 65 proc. względem pierwotnej umowy i porównuje sytuację do innych miejskich realizacji, które również znacząco podrożały.
Radna przywołuje raporty inżyniera kontraktu, w których pojawiają się m.in. braki w dokumentacji projektowej, rozbieżności między projektem budowlanym a wykonawczym, kolizje sieci oraz odmienne warunki gruntowe. Jej zdaniem to właśnie te czynniki napędzają kolejne aneksy i wzrost kosztów.
Na budowie ringu miejskiego w Słupsk widać wyraźny postęp prac na kilku kluczowych odcinkach. Na ul. Słonecznej zakończono przebudowę infrastruktury podziemnej i rozpoczęto wykonywanie warstw konstrukcyjnych drogi w rejonie projektowanego ronda przed MOPR — jego zarys jest już częściowo widoczny. Na odcinku między rondem MOPR a rondem stadionu Gryfa wykonano prawą jezdnię w warstwach bitumicznych, trwają prace brukarskie, po których planowane jest wdrożenie kolejnego etapu organizacji ruchu z wykorzystaniem nowych fragmentów ul. Słonecznej.
Na odcinkach Rybacka–Arciszewskiego oraz Hubalczyków–Bohaterów Westerplatte ułożono warstwę ścieralną, czyli ostatnią warstwę nawierzchni. Równolegle realizowane są ekrany akustyczne i humusowanie terenu. Na ul. Leśnej zakończono wzmocnienie gruntu — wykonano wszystkie zaprojektowane kolumny betonowo-żwirowe BMC o łącznej długości ok. 18 km. W rejonie wąwozu gotowe są ścianki stalowe, rozpoczęto prace zbrojarskie, a wzmocnienie gruntu metodą jet grouting osiągnęło ok. 70% projektowanej powierzchni.
Z punktu widzenia finansów publicznych ring jest projektem niemal zamkniętym: koszt jest znany, dotacje rozliczone, wkład własny poniesiony. Pozostaje pytanie najważniejsze – czy efekt będzie proporcjonalny do ceny.
Ring Południowy ma:
odciążyć centrum miasta z ruchu tranzytowego,
skrócić czas przejazdu przez Słupsk,
poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu drogowego.
Prawdziwy test tej inwestycji nie odbywa się jednak na sesji rady miejskiej, lecz na ulicach. To tam mieszkańcy i kierowcy ocenią, czy ponad 215 mln zł rzeczywiście zamienia się w realną poprawę jakości życia
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Mateusz Morawiecki w Słupsku. Polityczny STAND-UP
I kto tych złodziei słuchał, chyba przygłupy tacy sami jak oni
Gość
13:59, 2026-02-23
Słupsk stolicą politycznej debaty. Morawiecki i Horała
Średnia wieku na debacie w sali uczelni to 65+
Rysiek
18:12, 2026-02-21
Słupsk stolicą politycznej debaty. Morawiecki i Horała
Dlaczego propaganda PIS odbywa się na naszej uczelni
Danuta
19:21, 2026-02-20
Chirurgia w Słupsku POD LUPĄ. Pacjenci pytają
Droga Pani nie chodzi o pieniądze. Ryba psuje się od głowy i w tym przypadku również tak jest. Wszystko zepsuł zarząd szpitala i nadal to robi, twierdząc że wszystko jest pod kontrolą. Są to kłamstwa, bo w tym miejscu nic nie jest pod kontrolą, a obecny ordynator bierze 4 doby pod rząd ponieważ nie ma komu pracować. Proszę się zainteresować tematem ze J.F o którym było tak głośno znów wraca do szpitala, bo Pani prezesa wszystko potrafi zanieść pod dywan. Zostało zwolnionych dużo pracowników z powodu „cięcia kosztów” a były ordynator dostaje 450tys odprawy. To o czym my rozmawiamy ..
Były pracownik.
18:58, 2026-02-16