Słupsk od lat utrzymuje własny system pomiaru jakości powietrza, ale dokumenty pokazują, że nie jest to wyłącznie kwestia pięciu czujników zamontowanych na miejskich budynkach. Za systemem stoi także zewnętrzny operator, platforma internetowa, publiczna prezentacja wyników i duży ekran LED ustawiony przed ratuszem. Z odpowiedzi udzielonej w trybie informacji publicznej oraz z załączonych umów wynika, że miasto kupiło urządzenia już w 2018 roku, a w samym 2026 roku na ich utrzymanie i obsługę przeznaczy 33 948 zł brutto.
::event{"type":"horizontal","item":"101"}
PIĘĆ CZUJNIKÓW W SZKOŁACH I OBIEKTACH SPORTOWYCH
Jak wynika z dokumentów, na terenie Słupska działa obecnie pięć czujników jakości powietrza. Zamontowano je na budynkach:
Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 4 przy ul. Leszczyńskiego 17, Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 5 przy ul. Hubalczyków 7, Szkoły Podstawowej nr 6 przy ul. Starzyńskiego 6, Słupskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Szczecińskiej 99 oraz na Stadionie 650-lecia przy ul. Madalińskiego 4.
Operatorem systemu jest firma Global Innovative Solutions z Katowic, działająca pod marką Syngoes. To właśnie ona odpowiada zarówno za urządzenia, jak i za przetwarzanie oraz wizualizację danych.
CO MIERZĄ MIEJSKIE URZĄDZENIA
System nie ogranicza się wyłącznie do pyłów. Z odpowiedzi urzędu wynika, że czujniki pokazują PM2,5, PM10, temperaturę, wilgotność i ciśnienie. Z kolei załączona specyfikacja techniczna wskazuje, że są to laserowe czujniki pyłu PM10 i PM2,5, przystosowane do pracy na zewnątrz, w obudowie o klasie odporności IP65.
Dokumenty techniczne pokazują, że urządzenia mają działać w trybie ciągłym, a dane mogą być przesyłane przez LoRaWAN, GSM, Ethernet oraz WiFi. System przewiduje też generowanie raportów w formatach PDF, CSV i XLS oraz współpracę z aplikacją mobilną na telefony z systemami iOS i Android.
WYNIKI SĄ W INTERNECIE I NA EKRANIE PRZED RATUSZEM
Miasto podaje, że wyniki pomiarów są prezentowane publicznie na dwa sposoby. Po pierwsze, na stronie internetowej miasta. Po drugie, na zewnętrznym, pełnokolorowym monitorze LED o przekątnej 100 cali, ustawionym przy Placu Zwycięstwa 3 przed ratuszem.
Ten ekran także jest elementem całego systemu. Umowy pokazują, że nie chodzi wyłącznie o samą tablicę, ale o jej stałą obsługę, serwis i powiązanie z platformą prezentującą dane z czujników.
ILE TO KOSZTOWAŁO NA STARCIE
Najciekawsze liczby pojawiają się w dokumentach dotyczących zakupu systemu. Umowa z 10 grudnia 2018 roku przewidywała nabycie jednego monitora LED 100 cali oraz pięciu czujników wraz z montażem.
Z odpowiedzi urzędu wynika, że:
monitor kosztował 53 100,33 zł brutto, jeden czujnik kosztował 1 660,50 zł brutto.
To oznacza, że sam zakup pięciu czujników pochłonął 8 302,50 zł brutto, a łączny koszt zakupu i uruchomienia systemu wyniósł 61 402,83 zł brutto.
Kwota ta zgadza się z zapisami umowy z 2018 roku, w której wynagrodzenie wykonawcy określono właśnie na 61 402,83 zł brutto.
CO ZAWIERAŁA PIERWOTNA UMOWA
Pierwsza umowa zakładała nie tylko dostawę sprzętu, ale również montaż, uruchomienie i gwarancję. Termin realizacji wyznaczono na 24 grudnia 2018 roku. Wykonawca udzielił 24 miesięcy gwarancji, a w razie awarii zobowiązał się do reakcji w ciągu 24 godzin. Usunięcie usterek dotyczących oprogramowania, analizy i wizualizacji danych miało następować również w ciągu 24 godzin, natomiast naprawa sprzętu w terminie do 5 dni roboczych od zgłoszenia.
ILE SŁUPSK PŁACI W 2026 ROKU
Jeszcze ciekawiej wyglądają dokumenty dotyczące bieżącej obsługi systemu. Miasto zawarło 19 grudnia 2025 roku nową umowę obowiązującą od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku. Jej przedmiotem jest pobieranie, przetwarzanie, analizowanie i wizualizacja danych z pięciu czujników, a także serwis i utrzymanie monitora LED 100 cali.
Łączne wynagrodzenie wykonawcy określono na:
27 600 zł netto, czyli 33 948 zł brutto rocznie.
W dokumentach rozpisano to jeszcze dokładniej. Miesięcznie miasto płaci:
120 zł netto za usługę związaną z jednym elementem systemu, 1 700 zł netto za główną usługę przetwarzania, analizowania i wizualizacji danych.
Po doliczeniu VAT daje to odpowiednio 147,60 zł brutto i 2 091 zł brutto miesięcznie, czyli razem 2 238,60 zł brutto miesięcznie.
DANE MAJĄ CHARAKTER POGLĄDOWY, NIE OFICJALNY
To bardzo ważny fragment odpowiedzi urzędu. Miasto wyraźnie zaznacza, że prezentowane wyniki mają charakter wyłącznie podglądowy i mogą różnić się od danych z oficjalnych stacji pomiarowych. Służą orientacyjnemu określeniu jakości powietrza i nie są wykorzystywane do celów sprawozdawczych w ramach państwowego monitoringu środowiska.
Inaczej mówiąc, to system pomocniczy dla mieszkańców i samorządu, a nie miejska alternatywa dla danych GIOŚ.
MIASTO CHCE EDUKOWAĆ, ALE NIE ODPOWIEDZIAŁO O PLANACH ROZWOJU
W dokumentach znalazła się też deklaracja, że czujniki zamontowane przy placówkach oświatowych służą nie tylko samemu pomiarowi, ale również prowadzeniu lekcji o smogu, jego przyczynach i wpływie na zdrowie. Miasto wskazuje też, że zebrane dane pomagają analizować, w których punktach Słupska jakość powietrza wymaga poprawy, co może mieć znaczenie przy planowaniu działań takich jak termomodernizacja budynków czy wymiana starych pieców.
WAŻNY SZCZEGÓŁ W UMOWIE. DANE NIE DLA KAŻDEGO
W umowie na 2026 rok znalazł się jeszcze jeden zapis, który może zwrócić uwagę. Wskazano w nim, że udostępnianie przetwarzanych danych pochodzących z czujników jakości powietrza podmiotom trzecim prowadzącym działalność konkurencyjną wymaga zgody wykonawcy. To istotny szczegół, bo pokazuje, że choć system działa na rzecz miasta, część zasad obrotu tymi danymi została kontraktowo powiązana z prywatnym operatorem.
Słupski system jakości powietrza nie jest więc wyłącznie prostym zestawem czujników. To miejska infrastruktura informacyjna, która kosztowała na starcie ponad 61 tysięcy złotych, a dziś generuje kolejne wydatki. W 2026 roku będzie to prawie 34 tysiące złotych brutto za samo utrzymanie, obsługę danych i serwis ekranu.
::news{"type":"see-also","item":"8518"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tysiąc sztuk bydła i wiele pytań. Wójt zabrał głos
Pan wojt chyba ma nas mieszkańców za tępych ludzi którzy nadają sie tylko do gnoju. Dlaczego nie zabiega o ściągnięcie pracodawcy który zatrudni kilka dziesiat osób. Najgorsze jest to ze nawet nie próbuję,skończy sie kadencja będziemy mieli pod domem świniarnie, obory,kurniki i biogazownie gdzie nie bedzie można oddychać,wystarczy pojechać do szadułek i poczuć zapach gazu. Tak w gminie zatrudnia w swojej kadencji osoby z poza naszej gminy lub rodziny juz pracujących. Czyżby nie było u nas osób godnych urzędniczego stanowiska? Zapewne nie ma czasu na rozwoj gminy bo nagrywa kolejna rolkę.🤠
Swój czlowiek
11:39, 2026-06-25
Główczyce: Urzędnik ma reagować na krzywdę dzieci
Niech się lepiej zajmą sobą ci urzędnicy, tam powinien zadziałać najlepszy psycholog
Haha
10:23, 2026-06-25
Bilety autobusowe w Słupsku droższe?
Z jaką konkretnie datą będą obowiązywały podwyższone ceny biletów. Piszecie, że od czerwca 2026, ale od pierwszego czy może 30 czerwca ???
[email protected]
10:42, 2026-06-24
Tysiąc sztuk bydła i wiele pytań. Wójt zabrał głos
Jeżeli mieszkasz na wsi, to licz się z tym że będzie tu działalność rolnicza. Jeżeli nie pasuje, to do Słupska, proste 😏 raczej nikt nie buduje już obór w systemie jak za PGR. Człowieka związanego ze wsią zapach obornika wywożonego jesienią na Pola nie rusza. Takiego gniota może napisać tylko społeczniak ze wsi któremu wszystko przeszkadza. Jeżeli przeszkadza to jak pisałem, przeprowadzić się do miasta i wdychać zapachy miejskie
Nick
00:15, 2026-06-24