Szykują się zmiany, które mogą uderzyć w wielu kierowców. Rząd chce ograniczyć możliwość redukcji punktów karnych.
Kierowcy w całej Polsce mogą wkrótce stracić możliwość łatwego „zerowania” punktów karnych. Projekt rozporządzenia przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zakłada istotne zmiany w działaniu kursów reedukacyjnych.
Dziś kierowca może raz na pół roku zapisać się na szkolenie w WORD i w ten sposób zmniejszyć liczbę punktów karnych o maksymalnie 6 – niezależnie od tego, za jakie wykroczenie je otrzymał.
Po wejściu w życie nowych przepisów nie będzie to już takie proste. Redukcja punktów ma być możliwa tylko w przypadku wybranych, ściśle określonych naruszeń. Oznacza to, że część wykroczeń nie będzie mogła zostać „wyzerowana” w ten sposób.
Obecnie punkty karne można nie tylko zmniejszyć dzięki kursowi, ale też „znikają” one automatycznie po roku od momentu opłacenia mandatu. W praktyce wielu kierowców korzystało ze szkoleń, aby szybko obniżyć swoje „konto” i uniknąć przekroczenia limitu.
Nowe przepisy mają ograniczyć tę możliwość. Celem zmian jest zaostrzenie systemu i wyeliminowanie sytuacji, w których kierowcy traktują kursy jako prosty sposób na uniknięcie konsekwencji.
Projekt zakłada, że nowe zasady mogą zacząć obowiązywać od 3 czerwca 2026 roku – o ile rozporządzenie wejdzie w życie. Zmiany dotkną zarówno doświadczonych kierowców, jak i tych, którzy niedawno zdobyli prawo jazdy.
Przypomnijmy, że obecnie przekroczenie 24 punktów karnych (lub 20 w przypadku młodych kierowców) oznacza poważne konsekwencje – w tym skierowanie na egzamin sprawdzający, a nawet utratę uprawnień.
W praktyce oznacza to jedno – mniej możliwości „ratowania się” przed przekroczeniem limitu punktów. Kierowcy będą musieli bardziej uważać, bo droga do utraty prawa jazdy może stać się krótsza niż dotychczas.
To szczególnie ważne dla osób, które regularnie korzystały z kursów reedukacyjnych. W nowych realiach taka „furtka” może zostać znacząco ograniczona.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowoczesne radiostacje trafiły do 7 Pomorskiej Brygady
Jak się nie usłyszą to się chociaż zobaczą z tą 2 metrową anteną!!! Masakra jeszcze białą chustę niech na niej zawieszą, faktycznie nowoczesny sprzęt.
Jon
07:58, 2026-04-18
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15