Podróżujesz pociągami? Wkrótce możesz zacząć zbierać punkty i wymieniać je na bilety. PKP Intercity uruchamia nowy program, który obejmie miliony pasażerów.
Już 22 kwietnia rusza pierwszy program lojalnościowy PKP Intercity. Przewoźnik chce nagradzać pasażerów za podróże, ale nie tylko – punkty będzie można zdobywać także w mniej oczywistych sytuacjach, co może realnie przełożyć się na darmowe przejazdy.
Jak wynika z przedstawionych zasad, program „Moje IC” ma działać podobnie do systemów znanych z linii lotniczych czy dużych sieci handlowych – im częściej korzystasz, tym więcej zyskujesz.
Podstawą programu jest prosta zasada: za każdy zakupiony bilet pasażer otrzyma punkty odpowiadające czterokrotności jego ceny. W praktyce oznacza to, że bilet za 49 zł daje 196 punktów.
To jednak nie wszystko. PKP Intercity przewidziało dodatkowe bonusy, m.in. za opóźnienia pociągów czy pozytywnie rozpatrzone reklamacje. W niektórych przypadkach liczba punktów może być wyższa niż standardowy zwrot pieniędzy.
Jeśli pociąg spóźni się o co najmniej 120 minut, pasażer otrzyma równowartość 60 proc. ceny biletu w punktach.
Punkty będą przyznawane także przy okazji rejestracji, uzupełniania danych w profilu czy nawet w dniu urodzin użytkownika.
Zgromadzone punkty będzie można wykorzystać na zakup kolejnych przejazdów. Przelicznik jest jasny – 1 grosz odpowiada 1 punktowi.
Oznacza to, że bilet za 49 zł będzie można kupić za 4900 punktów, a za przejazd w cenie 99 zł trzeba będzie zapłacić 9900 punktów. Punkty będą ważne przez 24 miesiące, więc pasażerowie będą mieli czas na ich wykorzystanie.
Program jest bezpłatny, ale dostępny dla osób powyżej 16. roku życia, które założą konto w systemie PKP Intercity lub aplikacji przewoźnika.
Nowy program to wyraźny sygnał, że przewoźnik chce przywiązać do siebie pasażerów i zachęcić ich do częstszych podróży koleją. W praktyce może to oznaczać realne oszczędności dla osób regularnie korzystających z pociągów – szczególnie na dłuższych trasach.
Z perspektywy pasażera najważniejsze jest jednak to, że punkty będzie można zdobywać nie tylko za same przejazdy, ale również w sytuacjach, które do tej pory oznaczały wyłącznie niedogodności, jak opóźnienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Straciła panowanie nad pojazdem i niestety skutki są tragiczne Ale żeby wiezienie?? I tak już jej ciężko będzie żyć ze świadomością że mąż nie żyje Przecież nie zrobiła tego specjalnie,nie powinno to kończyć się więzieniem Nieumyślne,to samo mówi za siebie
Ja
07:16, 2026-04-15