Wraca temat zmian w podatkach, które mogą odczuć miliony Polaków. Pojawił się projekt podniesienia jednego z progów, a w tle już widać polityczną wymianę zdań.
Do Sejmu trafił projekt zmian w podatku dochodowym, który zakłada podniesienie drugiego progu z obecnych 120 tys. zł do 140 tys. zł rocznie. W praktyce oznaczałoby to, że więcej osób dłużej płaciłoby niższą, 12-procentową stawkę, zamiast przechodzić na 32 proc.
To rozwiązanie ma uderzać w jeden z najczęściej podnoszonych problemów klasy średniej – sytuację, w której pod koniec roku, przez premie czy nadgodziny, podatnik wpada w wyższy próg i realnie traci część dochodu.
Do sprawy odniósł się prezydent Karol Nawrocki, który w mediach społecznościowych jasno poparł kierunek zmian.
– „To dobra inicjatywa, którą popieram” – napisał, przypominając jednocześnie, że podobne rozwiązania znalazły się już wcześniej w jego projekcie ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”.
Jak zaznaczył, dokument trafił do Sejmu w sierpniu 2025 roku, jednak – według jego słów – nie doczekał się dalszych prac legislacyjnych.
Klub Parlamentarny Polska 2050 złożył w Sejmie projekt ustawy podnoszący drugi próg podatkowy ze 120 do 140 tys. zł. To dobra inicjatywa, którą popieram.
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) April 16, 2026
11 sierpnia 2025 r. trafił do Sejmu mój projekt ustawy „PIT Zero. Rodzina na plus”, zawierający właśnie takie rozwiązanie.…
Na wpis prezydenta zareagowała liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, dziękując za poparcie, ale jednocześnie rozszerzając dyskusję o kolejne projekty ustaw. W swoim wpisie zwróciła uwagę m.in. na kwestie opodatkowania dużych firm technologicznych czy zmian w systemie akcyzy.
Widać więc wyraźnie, że temat jednego progu podatkowego szybko stał się częścią szerszej politycznej debaty o systemie podatkowym w Polsce.
Autorzy projektu przekonują, że podniesienie progu do 140 tys. zł może przynieść odczuwalne korzyści osobom o średnich dochodach. W zależności od sytuacji finansowej, roczne oszczędności mogłyby sięgać nawet kilku tysięcy złotych.
Zmiana miałaby też ograniczyć sytuacje, w których dodatkowa aktywność zawodowa – jak nadgodziny czy premie – powoduje wejście w wyższy próg i de facto „karze” większą pracę.
Na tym etapie to dopiero propozycja legislacyjna. Projekt musi przejść pełną ścieżkę sejmową, a jego los zależy od dalszych prac i politycznego poparcia.
Jedno jest pewne – temat podatków znów wraca na pierwszy plan, a każda taka zmiana natychmiast budzi zainteresowanie, bo bezpośrednio dotyczy pieniędzy w portfelach Polaków.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Straciła panowanie nad pojazdem i niestety skutki są tragiczne Ale żeby wiezienie?? I tak już jej ciężko będzie żyć ze świadomością że mąż nie żyje Przecież nie zrobiła tego specjalnie,nie powinno to kończyć się więzieniem Nieumyślne,to samo mówi za siebie
Ja
07:16, 2026-04-15