Zamknij

Dodaj komentarz

CIEMNOŚĆ WIDZĘ? W Słupsku deficyt elektryków, ale jest Świderek jako koło ratunkowe!

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 07:00, 07.01.2026 Aktualizacja: 21:42, 05.01.2026
2 FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

Czy w słupskim Zarządzie Infrastruktury Miejskiej (ZIM) ktoś zgasił światło? Radna Renata Stec bije na alarm, bo z urzędu mieli zniknąć kluczowi fachowcy od prądu. Choć sytuacja wygląda na elektryczny kryzys, miasto uspokaja: nad wszystkim czuwa inżynier informatyki, który w dziedzinie oświetlenia ma być dla nas prawdziwym kołem ratunkowym.

​Gdy 20 grudnia 2025 roku radna Renata Stec pisała swoje zapytanie do prezydentku, w Słupsku zrobiło się jakby ciemniej. Wszystko przez niepokojące wieści z kuluarów ZIM-u.

​- Od kiedy miasto Słupsk nie ma nadzoru elektrycznego nad miejskim oświetleniem? - pyta wprost radna. 

Co więcej, w piśmie pojawia się informacja o kadrowym trzęsieniu ziemi. 

- Czy to prawda, że dwóch elektryków z uprawnieniami zwolniło się z ZIM-u, jedyni jacy byli? - dopytuje z troską o bezpieczeństwo mieszkańców.

​Ucieczka z kablami w tle

​Ratusz nie owija w bawełnę – fachowcy rzeczywiście spakowali swoje mierniki i odeszli.

​- Potwierdzam, że na mocy porozumienia stron (z inicjatywy pracowników) rozwiązano umowy o pracę z osobami, które zajmowały się bieżącym utrzymaniem infrastruktury energetycznej - przyznaje Marta Makuch, zastępca prezydenta miasta.

​Gdy wydawało się, że miastu grozi „elektryczna pustka”, magistrat wyciągnął asa z rękawa, a w zasadzie – Świderka.

​Informatyk na straży latarni

​Głównym nadzorcą miejskiego oświetlenia okazał się Michał Świderek, kierownik Działu Bieżącego Utrzymania, zatrudniony w ZIM od 2016 roku. Choć z wykształcenia jest inżynierem informatyki w zakresie technologii programowania, to w świecie kabli i żarówek czuje się jak ryba w wodzie.

- ​Pan Michał Świderek posiada świadectwo kwalifikacyjne w grupie I w zakresie dozoru (D) oraz eksploatacji (E) - informuje urząd.

Co więcej, te uprawnienia posiada nieprzerwanie od listopada 2016 roku, co ma być gwarancją, że Słupsk nie utonie w mroku.

​Wygląda na to, że miejskie latarnie są teraz w rękach człowieka, który – jeśli zajdzie taka potrzeba – pewnie potrafiłby je nie tylko naprawić, ale i zaprogramować.

​Dokumenty na stół i "Zimny" profesjonalizm

​Radna Stec nie daje się jednak łatwo udobruchać wizją jednego koła ratunkowego. Zażądała pełnej dokumentacji inwestycji wymiany lamp, od przetargu po specyfikację. Chce wiedzieć, kto badał natężenie światła przy ul. Mickiewicza i Żeromskiego, gdzie dopiero co oddano nowy odcinek.

​Urząd w odpowiedzi wylicza kolejne „bezpieczniki” kadrowe. Nad oświetleniem czuwa również inspektor Andrzej Zimny, który posiada uprawnienia budowlane w specjalności instalacyjnej, oraz wicedyrektor ZIM Adam Franczak z uprawnieniami w zakresie dozoru.

​Czy ten zespół wystarczy, by mieszkańcy Słupska mogli spać spokojnie przy zapalonych latarniach? Czas pokaże. Na razie wiemy jedno: choć z prądem w ZIM bywa różnie, to Świderek kręci się na posterunku.

[ZT]8912[/ZT]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

MieszkaniecMieszkaniec

0 0

Kim jest "prezydentku"?

14:23, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

mieszkaniecmieszkaniec

0 0

słaby artykuł, mało rzetelny, raczej chcący ugodzić w ZIM bez powodu, oj Kapusta Kapusta- głowa pusta....

14:55, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%