Coraz więcej mieszkańców Słupska głośno zwraca uwagę na uciążliwość fajerwerków – zwłaszcza tych najgłośniejszych, z kategorii F3. Hałas sięgający nawet 120 dB, stres wywoływany u zwierząt i małych dzieci, a także niepokój wśród seniorów sprawiły, że temat powrócił tuż przed okresem sylwestrowym. Radny Jacek Zabiegły skierował do władz miasta zapytanie, w którym wskazał, że problem ma wymiar ogólnopolski i systemowy.
::news{"type":"see-also","item":"10554"}
W piśmie podkreślił, że „w niektórych miastach lokalne władze wprowadziły mniej lub bardziej szczegółowe regulacje ograniczające używanie pirotechniki, zwłaszcza tej najgłośniejszej”, a zainteresowanie zmianami rośnie wśród mieszkańców.
- Fajerwerki klasy F3 generują hałas na poziomie nawet 120 dB, co stwarza realne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców i komfortu życia - zauważa radny.
W interpelacji przypomniał również, że w Sejmie procedowane są projekty ustaw pozwalające samorządom ograniczać sprzedaż i używanie głośnych fajerwerków.
- W Sejmie znajdują się również projekty ustaw przewidujące ograniczenia w sprzedaży i używaniu fajerwerków z głośniejszych kategorii co pokazuje, że temat ma charakter ogólnopolski i systemowy. Projekty ustaw w Sejmie, przewidują zakaz używania lub możliwość ograniczeń lokalnych dotyczących tych wyrobów od stycznia 2026 roku. W przestrzeni publicznej już jednak pojawiają się głosy, że owe projekty nie zostaną poddane głosowaniu do czasu następnych wyborów - dodaje radn.
Radny poprosił prezydent miasta o zajęcie stanowiska i odpowiedź na serię pytań dotyczących m.in. wprowadzenia stref bez fajerwerków, kampanii informacyjnej, wyznaczenia miejsc do ich odpalania oraz konsultacji społecznych. Jak podkreślił, „zależy mu, aby ewentualne regulacje jeśli powstaną były oparte na rzetelnych danych oraz dobrych praktykach innych samorządów i realnych potrzebach mieszkańców”.
W odpowiedzi na interpelację ratusz wskazał, że obecne przepisy nie pozwalają gminom wprowadzić zakazu używania fajerwerków.
- Gmina nie posiada kompetencji do ustanowienia w drodze uchwały rady gminy generalnego zakazu używania wyrobów pirotechnicznych”, ponieważ kwestie te „zostały kompleksowo uregulowane w przepisach ustawowych - odpowiada Beata Chrzanowska, wiceprezydent Słupska.
Miasto potwierdza, że zna projekty ustaw, które mogłyby nadać samorządom stosowne kompetencje. Jednak dopóki zmiany nie zostaną uchwalone, lokalny samorząd nie ma możliwości prawnych, aby działać w tej sprawie. W konsekwencji Słupsk – przynajmniej na ten moment – nie planuje żadnych dodatkowych działań. Nawet kampanii informacyjnej.
::news{"type":"see-also","item":"10551"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowoczesne radiostacje trafiły do 7 Pomorskiej Brygady
Jak się nie usłyszą to się chociaż zobaczą z tą 2 metrową anteną!!! Masakra jeszcze białą chustę niech na niej zawieszą, faktycznie nowoczesny sprzęt.
Jon
07:58, 2026-04-18
Tragedia w Kępicach. Śledczy ujawniają ustalenia
Zgadzam się z poprzednikiem. Dziecko zostało osierocone a oni jeszcze chcą zabrać matkę bo mieli wypadek, niesamowite... Taka trauma a prawo swoje, im raczej już wystarczy kłopotów...
Grzesiu
21:12, 2026-04-16
Paweł Szewczyk - strażnik interesów Rady?
To nie jest kwestia opinii. To jest kwestia prawa potwierdzona orzecznictwem. W Statucie Miasta Słupska jest zapis, że przewodniczący "reprezentuje Radę na zewnątrz". Problemem jest to, że zapis nie daje dowolności interpretacyjnej. Sąd administracyjny w tej sprawie jest jednomyślny. Wyrok WSA w Gliwicach (IV SA/Gl 396/08) wskazał wprost, że przewodniczący nie ma uprawnień wykraczających poza ustawę, zaś statut nie może rozszerzać jego kompetencji. O tym samym mówi linia nadzorcza i orzecznicza: uprawnienia przewodniczącego muszą wynikać z ustawy, a nie z DOWOLNEJ INTERPRETACJI STATUTU!!! Ustawa mówi jednoznacznie: - organizuje pracę rady - prowadzi obrady I nic więcej!!!! Sądy też podkreślają, że reprezentacja na zewnątrz w sensie działania jednostki samorządu należy do organu wykonawczego (czyli prezydenta), a nie do przewodniczącego rady! To prowadzi tylko do jednego wniosku: "NIE MA UCHWAŁY - NIE MA STANOWISKA RADY!!!" Rada wypowiada się wyłącznie przez: - uchwały - stanowiska - rezolucje - apele (Coś pominąłem Pawle?) Rolą przewodniczącego jest: - informowanie o sesji - komunikaty organizacyjne ale przedstawianie własnych ocen, narracji czy interpretacji jako głos rady NIE MA PODSTAWY PRAWNEJ!!! PODKREŚLAM!!! To nie jest kwestia sporu personalnego! To jest kwestia, czy przestrzegamy zasad działania organu kolegialnego?! Bo jeśli jedna osoba zaczyna mówić w "imieniu Rady" bez uchwały, to przestaje działać jako organ, a zaczyna działać jako JEDNOOSOBOWA INTERPRETACJA PRAWA!!! A na to - zgodnie z orzecznictwem - po prostu NIE MA ZGODY!!!!
Robert Chomicki
19:28, 2026-04-16
Słupsk: Umowa na Fundusze Szwajcarskie PODPISANA!
Raczej zazielenianie. Wystarczy przeczytać.
Kiwi
11:38, 2026-04-15