We wtorek, 19 maja, około godziny 15:30 na skrzyżowaniu ulic Słupskiej i Dworcowej w Ustce doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych. Na miejscu policjanci zastali dwie różne wersje tego samego zdarzenia – zarówno 50-letni kierowca Volvo, jak i 73-letnia kierująca Oplem przekonywali, że wjechali na skrzyżowanie na zielonym świetle.
::news{"type":"see-also","item":"12566"}
Aby dokładnie ustalić przebieg kolizji, funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring obejmujący skrzyżowanie. Analiza nagrań rozwiała wszelkie wątpliwości. Okazało się, że to kierowca Volvo wjechał na czerwonym świetle i doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym Oplem.
- Sprawa zakończyła się mandatem karnym w wysokości 1200 złotych dla 50-latka. Na szczęście zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję i nikt nie odniósł poważnych obrażeń - mówi mł. asp. Amadeusz Galus, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
Policjanci apelują do kierowców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do sygnalizacji świetlnej. Chwila nieuwagi lub pośpiech mogą doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drodze.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18