Sześć osób utknęło na pokładzie jachtu, który w wyniku awarii silnika nie mógł wpłynąć minionej nocy do portu w Ustce. Załoga o wsparcie poprosiła Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa. Akcja trwała blisko dziesięć godzin.
Informacje o zdarzeniu służby otrzymały około godz. 1:00. Jak informują przedstawiciele SAR - najpierw na pomoc udał się statek ratowniczy Orkan. Niestety jednostka okazała się zbyt duża - wszystko ze względu na silną falę przybojową i niełatwe podejście do portu. Przypomnijmy, że wejście do portu w Ustce jest dość wąskie i nie daje ono statkom marginesu na pomyłki. Stosunkowo niewielki błąd może doprowadzić do roztrzaskania się jednostki.
Dopiero po sprowadzeniu znacznie mniejszego statku z Darłowa - dziś ok. godz. 11:00 - udało się wprowadzić jacht pod portu. Na pokładzie znajdowało się sześć osób, w tym cztery z objawami choroby morskiej lub wychłodzenia. Mimo ogromnego strachu - stan żadnego z pasażerów nie jest zagrażający życiu.
Zapraszamy do krótkiej fotorelacji z akcji ratunkowej.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"99"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18