Jesienna pogoda daje się we znaki mieszkańcom powiatu słupskiego. Wczorajszego popołudnia (14 listopada) strażacy z Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej interweniowali dwukrotnie do zalanych posesji. Co się stało?
Po godz. 15:30 mieszkańcy ul. Orzeszkowej w Przywłoce poinformowali służby mundurowe, że wody opadowe próbują wedrzeć się do ich domu. Na miejsce skierowana została Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza z Ustki oraz druhowie OSP Duninowo.
::news{"type":"see-also","item":"668"}
- Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wypompowywaniu wody ze studzienki oraz zagłębień terenu za pomocą pompy szlamowej. Na szczęście do zalania budynku mieszkalnego nie doszło - komentuje mł.kpt. Piotr Basarab, oficer prasowy Komendanta Miejskiej PSP w Słupsku.
Tuż po zakończonej akcji - ok. godz. 17:00 - te same jednostki zostały zadysponowane do Duninówka. W jednym z lokalnych gospodarstw domowych doszło tam do zalania pomieszczenia kotłowni. Strażacy szybko uporali się z żywiołem, niwelując zagrożenie. Zapraszamy do krótkiej fotorelacji z wczorajszych działań służb mundurowych.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"47"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18