Blisko 700 gramów metamfetaminy znaleźli kryminalni z Komisariatu Policji I w Słupsku podczas interwencji w mieszkaniu wynajmowanym przez 25-latka i jego 23-letnią partnerkę. Mężczyzna próbował ukryć narkotyki na tarasie, ale policjanci szybko odkryli jego kryjówkę. Z zabezpieczonej substancji można było przygotować ponad 4,5 tysiąca działek narkotyku.
::news{"type":"see-also","item":"12641"}
Sprawa była efektem pracy policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej. Funkcjonariusze ustalili, że w jednym z mieszkań mogą znajdować się znaczne ilości narkotyków. Gdy mundurowi zapukali do drzwi, 25-latek nerwowo wyszedł na taras i schował woreczek z białymi kryształami za kanapą.
– Kilka minut od rozpoczęcia przeszukania okazało się, że miejsce ukrycia narkotyków nie było najlepszą kryjówką. Kryminalni zabezpieczyli woreczek z nieznaną substancją, która po przeprowadzeniu testu narkotykowego wykazała, że jest to metamfetamina – mówi mł. asp. Amadeusz Galus.
Policjanci zabezpieczyli blisko 700 gramów metamfetaminy. Według śledczych z takiej ilości można było przygotować ponad 4,5 tysiąca porcji narkotyku. 25-latek został zatrzymany i weekend spędził w policyjnej celi. W poniedziałek mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.
– Prokurator zastosował wobec mężczyzny dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności – kwituje mł. asp. Amadeusz Galus.
::news{"type":"see-also","item":"12635"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu hej.slupsk.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Cicha umowa nad wodą. Starosta “oddał” jezioro
Ciekawe żeczy się dzieją
Wędkarz
21:03, 2026-05-20
Słupsk: 2,5-letnia Róża umierała w męczarniach
Biedna dziewczynka, łzy same cisną się do oczu. Jak można krzywdzić bezbronne, niewinne dziecko czy zwierzę? Jak można świadomie sprawiać ból zamiast chronić i otoczyć opieką?
High
23:16, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
90-letni starzec ubzdurał sobie, że będzie wszystkim rządził jak swoją prywatną działalnością. Zadłużał, nie płacił, a pracowników traktował jak niewolników. I nagle świat się zawalił, bo ktoś chce pomóc uczelni i ją uratować. Prawdziwy skandal.
Anonim
10:35, 2026-05-19
Jerzakowie z udziałami, rektor bez kluczy
Każdy kto pracował na tej Uczelni właśnie uśmiecha się z satysfakcją. Pamiętamy wypłaty na raty lub ich brak. Szarpanie się o odzyskania zarobionych pieniędzy. Krzyki i awantury jak śmiemy dopytywać się o pieniądze. Karma nareszcie wróciła. Jestem w szoku, że ta Uczelnia przetrwała tyle lat i zastanawiam się kto tam w ogóle jeszcze pracuje skoro już kilkanaście lat temu był problem ze znalezieniem Wykładowców bo jakoś nikt nie chciał pracować charytatywnie...
Były pracownik
11:57, 2026-05-18